poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Dobra praktyka - opis przeżyć wewnętrznych.

          Kiedy po dzwonku wchodziliśmy do sali, czułem niepokój. Przywitaliśmy się z nauczycielem i zajęliśmy swoje miejsca. W tym momencie pani bez ogródek oświadczyła, że w najbliższym czasie napiszemy sprawdzian z minionego rozdziału. Po tych słowach przeszedł mnie deszcz, spociły mi się dłonie, ale mężnie wytrwałem do końca lekcji, nie dając nic po sobie poznać. 
      W przeddzień sprawdzianu czułem lęk, wiedziałem, że nawet przy perfekcyjnym przygotowaniu, oceny nie można nawet oszacować. Wieczorem bolał mnie brzuch, ale wypiłem ziołową herbatę i stres ustąpił. Rano specjalnie wstałem wcześniej, aby móc jeszcze chwilę powtórzyć wiadomości. Zirytowałem się po uświadomieniu sobie, że nadal nie znam wszystkich terminów. 
      Na przerwie przed lekcją, która na długo zapadła mi w pamięci, wszyscy stali przygnębieni. Niektórzy tylko chodzili to w jedną to drugą stronę i rozpaczliwie próbowali się jeszcze czegokolwiek nauczyć. Na dźwięk dzwonka włosy stanęły mi dęba, a w uszach słyszałem tylko niemiły, pulsujący odgłos szybko bijącego serca. Pisząc test, byłem maksymalnie skupiony, nic nie było w stanie wytrącić mnie z równowagi. 
        Ku mojemu zdziwieniu sprawdzian okazał się nie być tak trudny, jak go sobie wyobrażałem. Teraz z perspektywy czasu wiem, że nie było warto się nim przejmować. 
Wiktor Kowal

środa, 24 lutego 2016

Konkurs limerykowy

KONKURS LIMERYKOWY 2016 


Stowarzyszenie COR AD CORWydział Anglistyki UAM oraz Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Poznaniu zapraszają uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych do udziału w III Wojewódzkim Konkursie Translatorskim.

Zadaniem uczniów jest przełożenie na język polski jednego z podanych limeryków:

There was an Old Person in Black,
A Grasshopper jumped on his back;
When it chirped in his ear,
He was smitten with fear,
That helpless Old Person in Black.
                                      Edward Lear

There’s a ponderous pundit MacHugh
Who wears goggles of ebony hue.
As he mostly sees double
To wear them why trouble?
I can’t see the Joe Miller. Can you?
                                        James Joyce

ORAZ samodzielne ułożenie jednego dowolnego limeryku w języku angielskim.

Prace należy nadesłać do 1.06.16r. na adres: limeryki@coradcor.pl
Na zwycięzców czekają atrakcyjne książki i gadżety Wydawnictwa OUP.

poniedziałek, 15 lutego 2016

Nadzwyczajne spotkanie z autorem “Nic zwyczajnego” - Michałem Rusinkiem

Mówi, że powinien otrzymywać dodatek specjalny za trudne warunki pracy, kiedy pełnił rolę sekretarza Wisławy Szymborskiej. Nie miał na myśli ogromu obowiązków polegających na odbieraniu, selekcjonowaniu tysięcy listów i taktownym acz zdecydowanym odmawianiu na zawarte w nich propozycje zaraz po przyznaniu poetce literackiej Nagrody Nobla. Kiedy pochwalił się, że sporo napisał (tłumaczenia, podręcznik retoryki), powiedziała: “Do tej pory tak wiele publikowali tylko grafomani”. 

Michał Rusinek podpisuje swoje książki




Wisława Szymborska za ciętymi ripostami, anegdotkami ukrywała bowiem prawdziwe wzruszenie - oczywiście Rusinek miał tego pełną świadomość.  Po ukończeniu magisterskich studiów polonistycznych został poproszony o pomoc w porządkowaniu jej korespondencji (praca na 3 miesiące “przeciągnęła się” do 15 lat). Właśnie wtedy rozpoczęła się dla niego największa intelektualna przygoda życia, którą przerwała dopiero śmierć poetki.
5 lutego w Bibliotece Gminnej w Tarnowie Podgórnym odbył się wieczór autorski, podczas którego Rusinek opowiadał o powodach stworzenia subiektywnej opowieści o Pani Wisławie Szymborskiej. Książka “Nic zwyczajnego” została wydana w 20. rocznicę nagrody noblowskiej. Początkowo zapierał się przed spisaniem wspomnień, ale przyznał, że książka pozwoliła mu pożegnać się i przeżyć żałobę.
Spotkanie wypełnił anegdotami o swojej pracodawczyni; przykładowo podczas spotkań z czytelnikami wyjmowała program telewizyjny i informowała „No, to teraz państwo stracili…” i wymieniała nazwy seriali i filmów, które były emitowane w tym samym czasie co spotkanie. Kiedy dziennikarz zadawał niewygodne pytanie, na które nie miała ochoty odpowiadać (udzielała niewiele wywiadów polskim dziennikarzom), stosowała dwie strategie - mówiła “To trudne pytanie, muszę się zastanowić”, dziennikarz czekał, wtedy dodawała “proszę przyjść jesienią” lub “to dobry temat na wiersz”. Inteligentny dziennikarz powinien się cieszyć zwłaszcza z tej drugiej odpowiedzi, gdyż znaczyła, że dotknął czułej struny wrażliwości poetki.
Jeśli ludzi można klasyfikować, to dla Szymborskiej nie była innego “pudełka” niż jednoelementowy zbiór pt. … Wisława Szymborska. Była osobowością, choć wolałaby pozostać tylko “osobą”. Jeden z krakowskich taksówkarzy nazwał ją także “osobliwością”. Ten niezamierzony lapsus językowy oddaje jednak - jak podkreślał Rusinek - istotę Szymborskiej - z jednej strony osoby ekscentrycznej, z drugiej - normalnej i skromnej do przesady. Kolejna anegdota: scena na zakupach, Szymborska słyszy na targowisku rozmowę  dwóch kobiet: “Widziałam Szymborską”, “I co?”, “E… nic nadzwyczajnego”. W 1996 roku poetka stała się celebrytką (choć to słowo jeszcze wtedy w polszczyźnie nie funkcjonowało), ogrom zainteresowania jej życiem prywatnym, oczekiwań, życzeń sprawił, że przez cztery lata nic nie wydała. Na szczęście nie sprawdziła się zapowiedź Faulknera, że “Nobel dla pisarza to pocałunek śmierci”...
Jak wyglądał warsztat twórczy poetki? Pisała w łóżku lub w fotelu, zawsze długopisem (żółty Bic) z czarnym tuszem.  Zdarzało się, że kartkę, notatnik zastępowała kartonową wkładką z opakowania rajstop. Nie chciała, aby komentowano w jej obecności jej twórczości. Nie chciała także oceniać wierszy zwłaszcza początkujących poetów (nie pisała blubrów, nawet do książek zaprzyjaźnionych z nią twórców). Uważała, że wiersze powinny wybrzmieć, ale nie lubiła przesadnej, aktorskiej interpretacji. Lubiła czytać swoje dzieła - wg Rusinka - wyznaczając wzorzec ich nienachalnej publicznej prezentacji.
Spotkanie, w którym uczestniczyłyśmy, już za nami. Na zawsze zapamiętamy wzruszenie, z jakim Michał Rusinek opowiadał o odchodzeniu Wisławy Szymborskiej. Nie padła nazwa choroby i szczegółowe okoliczności jej śmierci. Zamiast tego pojawiła się kolejna piękna i mądra anegdota, którą odnaleźć można w najnowszej książce o Noblistce. Książka ze specjalną dedykacją dla gimnazjalistów naszej szkoły czeka w bibliotece, aby odkryć kolejne “prywatne” opowieści Rusinka o autorce wiersza “Nic dwa razy”. 





czwartek, 7 stycznia 2016

Prezentacje o średniowieczu

Poniżej zamieściłam przygotowane przez Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe prezentacje, które pomogą Wam uporządkować wiedzę o epoce średniowiecza.


poniedziałek, 4 stycznia 2016

niedziela, 29 listopada 2015

Wywiad z Tolkienem

Pierwszoklasiści zmierzyli się z formą wywiadu, tym razem ... z Tolkienem. Poniżej prezentuję najlepsze prace. A co Wy o nich myślicie?






środa, 16 września 2015

Nacobezu do przemówienia

Witajcie, poniżej zamieszczam szczegółowe nacobezu (kryteria sukcesu) do przemówienia, które macie przygotować.


1. Czas trwania wystąpienia 2-3 min.
2. Nie wolno czytać z kartki, ale można mieć notatki z planem wypowiedzi.
3. Temat przemówienia - dowolny, ale chciałabym, aby dotyczył kwestii dla Was ważnych.
4. Figury retoryczne wykorzystane w przemówieniu:
                                   a) najmniej 5 apostrof,        
                                   b) przynajmniej jedno pytanie retoryczne,
                                   c) wprowadzenie elementów języka potocznego (nie więcej niż 5 elementów).


Zastanówcie się, jaką funkcję ma pełnić Wasze przemówienie: chcecie do czegoś przekonać, przed czymś przestrzec, itp.

Składniki oceny:

a) merytoryka (dobór tematu, figury retoryczne) - 1/2 oceny
b) prezentacja przemówienia na forum klasy (modulacja głosu, intonacja, akcent zdaniowy, umiejętność przykucia uwagi)  - 1/2 oceny


Na realizację zadania macie 2 tygodnie, oczywiście możecie wcześniej prezentować swoje mowy. Z niecierpliwością czekam na Wasze wystąpienia. Życzę owocnej pracy.



niedziela, 30 sierpnia 2015

Lista lektur do WKJP

Poniżej zamieszczam link do listy lektur do Wojewódzkiego Konkursu Języka Polskiego. Temat przewodni tegorocznego konkursu jest fantastycznie atrakcyjny: Trafić po okruszkach..." - poszukiwacze, tropiciele, detektywi

co - mam nadzieję - zachęci Was do podjęcia wyzwania. 

środa, 17 czerwca 2015

Wielbiciele Wiedźmina...

Jak nietrudno się domyślić postać Wiedźmina można już nazwać kultową. Za sprawą gry, ale na szczęście - coraz częściej gracze sięgają po powieści i opowiadania Andrzeja Sapkowskiego. Mateusz Chlebosz wykonał pracę opartą na wiedźmińskiej sadze. Bestarium. Życzę przyjemności... z dreszczykiem.

Mikołaj Kaczmarek zaś skupił swoją uwagę na znakach wieźmińskich. Bardzo kreatywne neologizmy naukowe. Powered by emaze

czwartek, 21 maja 2015

Teatralna adaptacja "Świtezianki" Adama Mickiewicza

Podczas pracy nad teatralną adaptacją ballady Adama Mickiewicza powstała dobra praktyka. Michał z klasy Id w programie Audacity przygotował muzykę z efektami dźwiękowymi, która wzbogaca tekst "Świtezianki". Proponuję,
włączcie muzykę i przeczytajcie tekst ballady raz jeszcze. Prawda, że zmienił się nastrój?

muzyka do teatralnej adaptacji "Świtezianki"


Adam Mickiewicz
Jakiż to chłopiec piękny i młody?
Jaka to obok dziewica?
Brzegami sinej Świtezi wody
Idą przy świetle księżyca.

Ona mu z kosza daje maliny,
A on jej kwiatki do wianka;
Pewnie kochankiem jest tej dziewczyny,
Pewnie to jego kochanka.


Każdą noc prawie, o jednej porze,
Pod tym się widzą modrzewiem.
Młody jest strzelcem w tutejszym borze,
Kto jest dziewczyna? - ja nie wiem.

Skąd przyszła? - darmo śledzić kto pragnie,
Gdzie uszła? - nikt jej nie zbada.
Jak mokry jaskier wschodzi na bagnie,
Jak ognik nocny przepada.

"Powiedz mi, piękna, luba dziewczyno,
Na co nam te tajemnice,
Jaką przybiegłaś do mnie drożyną?
Gdzie dom twój, gdzie są rodzice?

Minęło lato, zżółkniały liścia
Adam Mickiewicz - lata studenckie
I dżdżysta nadchodzi pora,
Zawsze mam czekać twojego przyścia
Na dzikich brzegach jeziora?

Zawszeż po kniejach jak sarna płocha,
Jak upiór błądzisz w noc ciemną?
Zostań się lepiej z tym, kto cię kocha,
Zostań się, o luba! ze mną.

Chateczka moja stąd niedaleka
Pośrodku gęstej leszczyny;
Jest tam dostatkiem owoców, mleka,
Jest tam dostatkiem źwierzyny".

"Stój, stój - odpowie - hardy młokosie,
Pomnę, co ojciec rzekł stary:
Słowicze wdzięki w mężczyzny głosie,
A w sercu lisie zamiary.

Więcej się waszej obłudy boję,
Niż w zmienne ufam zapały,
Może bym prośby przyjęła twoje;
Ale czy będziesz mnie stały?"

Chłopiec przyklęknął, chwycił w dłoń piasku,
Piekielne wzywał potęgi,
Klął się przy świętym księżyca blasku,
Lecz czy dochowa przysięgi?

"Dochowaj, strzelcze, to moja rada:
Pomnik wieszcza w Poznaniu
Bo kto przysięgę naruszy,
Ach, biada jemu, za życia biada!
I biada jego złej duszy!"

To mówiąc dziewka więcej nie czeka,
Wieniec włożyla na skronie
I pożegnawszy strzelca z daleka,
Na zwykłe uchodzi błonie.

Próżno się za nią strzelec pomyka,
Rączym wybiegom nie sprostał,
Znikła jak lekki powiew wietrzyka,
A on sam jeden pozostał.

Sam został, dziką powraca drogą,
Ziemia uchyla się grząska,
Cisza wokoło, tylko pod nogą
Zwiędła szeleszcze gałązka.

Idzie nad wodą, błędny krok niesie,
Błędnymi strzela oczyma;
Wtem wiatr zaszumiał po gęstym lesie,
Woda się burzy i wzdyma.

Burzy się, wzdyma, pękają tonie,
O niesłychane zjawiska!
Ponad srebrzyste Świtezi błonie
Dziewicza piękność wytryska.

Jej twarz jak róży bladej zawoje,
Skropione jutrzenki łezką;
Jako mgła lekka, tak lekkie stroje
Obwiały postać niebieską.

"Chłopcze mój piękny, chłopcze mój młody -
Zanuci czule dziewica -
Po co wokoło Świteziu wody
Błądzisz przy świetle księżyca?

Po co żałujesz dzikiej wietrznicy,
Która cię zwabia w te knieje:
Zawraca głowę, rzuca w tęsknicy
I może jeszcze się śmieje?

Daj się namówić czułym wyrazem,
Porzuć wzdychania i żale,
Do mnie tu, do mnie, tu będziem razem
Po wodnym pląsać krysztale.

Czy zechcesz niby jaskółka chybka
Oblicze tylko wód muskać,
Czy zdrów jak rybka, wesół jak rybka,
Cały dzień ze mną się pluskać.

A na noc w łożu srebrnej topieli
Pod namiotami źwierciadeł,
Na miękkiej wodnych lilijek bieli.
Śród boskich usnąć widziadeł".

Wtem z zasłon błysną piersi łabędzie,
Strzelec w ziemię patrzy skromnie,
Dziewica w lekkim zbliża się pędzie
I "Do mnie, woła, pójdź do mnie".

I na wiatr lotne rzuciwszy stopy,
Jak tęcza śmiga w krąg wielki,
To znowu siekąc wodne zatopy,
Srebrnymi pryska kropelki.

Podbiega strzelec i staje w biegu,
I chciałby skoczyć, i nie chce;
Wtem modra fala, prysnąwszy z brzegu,
Z lekka mu w stopy załechce.

I tak go łechce, i tak go znęca,
Tak się w nim serce rozpływa,
Jak gdy tajemnie rękę młodzieńca
Ściśnie kochanka wstydliwa.

Zapomniał strzelec o swej dziewczynie,
Przysięgą pogardził świętą,
Na zgubę oślep bieży w głębinie,
Nową zwabiony ponętą.

Bieży i patrzy, patrzy i bieży;
Niesie go wodne przestworze,
Już z dala suchych odbiegł wybrzeży,
Na średnim igra jeziorze.

I już dłoń śnieżną w swej ciśnie dłoni,
W pięknych licach topi oczy,
Ustami usta różane goni
I skoczne okręgi toczy.

Wtem wietrzyk świsnął, obłoczek pryska,
Co ją w łudzącym krył blasku;
Poznaje strzelec dziewczynę z bliska,
Ach, to dziewczyna spod lasku!

"A gdzie przysięga? gdzie moja rada?
Wszak kto przysięgę naruszy,
Ach, biada jemu, za życia biada!
I biada jego złej duszy!

Nie tobie igrać przez srebrne tonie
Lub nurkiem pluskać w głąb jasną;
Surowa ziemia ciało pochłonie,
Oczy twe żwirem zagasną.

A dusza przy tym świadomym drzewie
Niech lat doczeka tysiąca,
Wiecznie piekielne cierpiąc żarzewie
Nie ma czym zgasić gorąca".

Słyszy to strzelec, błędny krok niesie,
Błędnymi rzuca oczyma;
A wicher szumi po gęstym lesie,
Woda się burzy i wzdyma.

Burzy się, wzdyma i wre aż do dna,
Kręconym nurtem pochwyca,
Roztwiera paszczę otchłań podwodna,
Ginie z młodzieńcem dziewica.

Woda się dotąd burzy i pieni,
Dotąd przy świetle księżyca
Snuje się para znikomych cieni;
Jest to z młodzieńcem dziewica.

Ona po srebrnym pląsa jeziorze,
On pod tym jęczy modrzewiem.
Kto jest młodzieniec? - strzelcem był w borze.
A kto dziewczyna? - ja nie wiem.

poniedziałek, 4 maja 2015

Pochodzenie nazwisk

Podczas lektury "Krzyżaków" zwróciliście uwagę na nazwanie bohaterów poprzez wskazanie miejsca siedziby rodu. Zainteresowanych prześledzeniem procesu powstawania nazwisk odsyłam do ciekawego opracowania na stronie:
http://ornatowski.com/sname.htm

 Chcielibyście poznać genezę swojego nazwiska, zajrzyjcie na stronę:
http://www.genezanazwisk.pl/nazwiska-widok-g-wny

Z kolei na stronie  http://www.leszekblanik.com.pl odnajdziecie słynnych przedstawicieli poszczególnych nazwisk.






Kryteria sukcesu do projektu o średniowieczu

Nacobezu do projektu
 "Jak lektura Krzyżacy 
wzbogaciła naszą wiedzę o średniowieczu?"

Mam nadzieję, że praca grupowa nad projektem przysporzy Wam wiele radości i intelektualnych wyzwań. Abyście jednak - w twórczym szale - nie zboczyli z głównej drogi w zdradliwe ścieżki dygresji, przygotowałam dla Was kryteria sukcesu. Pamiętajcie, żeby atrakcyjnie zaprezentować zagadnienia wylosowane na lekcji. Proszę- sprawiedliwie podzielcie się zadaniami. Zapraszam liderów na konsultacje.

 Proponuję aplikacje i narzędzia webowe: PowerPoint, Prezi, Glogster, Movie Maker.  Oczywiście to tylko moje sugestie - możecie  mnie zaskoczyć, wykorzystując inne narzędzie.



Składniki oceny


1. Wartość merytoryczna - 3/5 wartości oceny.
  • poprawność merytoryczna
  • wyczerpanie tematu
  • zebranie informacji głównie z lektury- wprowadzenie cytatów
  • podanie źródeł informacji (przedostatni slajd -podanie źródeł)
  • ostatni slajd - autorzy prezentacji
2.  Estetyka, atrakcyjność prezentacji - 1/5 wartości oceny
  • pamiętajcie o ilości tekstu na slajdzie (max. 5 wersów)
  • wprowadzenie i opis zdjęć, filmów, schematów
  • efekt zaskoczenia
3. Zaprezentowanie pracy na lekcji - 1/5 wartości oceny
  • wzbogacanie informacji zawartych w prezentacji Waszymi miniwykładami

piątek, 1 maja 2015

Lepsza Szkoła

Od września klasy pierwsze biorą udział w programie Lepsza Szkoła, dzięki któremu na bieżąco mogą śledzić swoje postępy. Mniej więcej raz na dwa miesiące uczniowie piszą testy kompetencyjne, wyniki porównywane są w skali klasy, szkoły , województwa i kraju.

piątek, 23 stycznia 2015

Leksykon postaci fantastycznych

Uczniowie klasy Id przygotowali prezentacje  na temat postaci fantastycznych z powieści "Hobbit, czyli tam i z powrotem". Czy wzbogacili Wasza wiedzę na temat postaci Tolkienowskich?



niedziela, 14 grudnia 2014

Kartka z dziennika

"Opowieść wigilijna" Karola Dickensa jest książką, po która sięga się najczęściej przed świętami Bożego Narodzenia. Przestrzega ona, by nie stać się więźniem czasu i przestrzeni jak Ebenezer Scooge. Co czuje człowiek, który nienawidzi odświętnego czasu, pokazała Urszula, wcielając się
 tego mizantropa i pisząc w jego imieniu kartkę z dziennika.



                                                                                          

           23.12.1860 r.

Dzień przed wigilią. Dziś wedle ksiąg uzyskałem zaledwie siedemdziesiąt funtów i czterdzieści dziewięć pensów. To zapewne przez to, że ci nędzni, żonaci biedacy wydają pieniądze na święta, zamiast spłacać długi. Ich głupota pod koniec roku sięga zenitu, aż dziwy, że jeszcze pod powóz nie skoczyli z tego odmóżdżenia. Takich jak oni należy ugotować w zupie wigilijnej, by przypomnieć innym, że święta jedynie wyzyskują!

Poza marnymi dochodami i inne złe rzeczy miały dziś miejsce. Bowiem mój siostrzeniec - Fred - nawiedził dziś progi kantoru z szaleńczym uśmiechem, prosząc mnie na świąteczny obiad. Ledwo się powstrzymałem, by po kałamarz nie sięgnąć i nie chlusnąć darmozjada po twarzy atramentem! Zrobiłbym to, lecz atrament z nieba nie spływa. Kupować go trzeba, a za pieniądze zdobytymi rzeczami w kogoś rzucać, to jak funty do ognia powkładać – istne szaleństwo! Do tego te dzieci poprzychodziły, żebrząc o pensa. To skandal, że te małe nieroby oczekują mych ciężko zarobionych pieniędzy! Jeśli w tak młodym wieku podejmują się kolędowania, by wzbogacić się nieco, to już lepiej je do kopalni wywieźć lub do rowów kopania zatrudnić. Tam chociaż siły mieć nie będą, by snuć te okropne melodie pod nosem.


Ciekawe, czy potrafimy cieszyć się świętami

 jak Scrooge po przemianie? Oby!

 Wesołych Świąt!

Konkurs: Czy znasz te mity?

Proszę napisać, jakie postaci bogów greckich i ich atrybuty rozpoznajesz na plakacie? Na plakacie są także nawiązania do mitów, czy potrafisz je odnaleźć? Na odpowiedzi na kartkach czekam do 18 grudnia. Powodzenia.
Link do zdjęcia, które możecie dowolnie przybliżać i oglądać fragmentami. Mity greckie

niedziela, 7 grudnia 2014

Kiedy tłumacz literatury musi być artystą?

Zapraszam do porównania oryginału ballady Carrolla Jabberwocky  i jej polskich przekładów. Tekst zbudowany na neologizmach artystycznych stanowi ogniową próbę dla tłumacza. Jak poradzili sobie z tym zadaniem poeci i niepoeci? Zachęcam do dzielenia się opinią, która wersja podobała Wam się najbardziej.


Lewis Carroll, Jabberwocky                      



Twas brillig, and the slithy toves
Did gyre and gimble in the wabe;    
All mimsy were the borogoves,
And the mome raths outgrabe.

"Beware the Jabberwock, my son!
The jaws that bite, the claws that catch!
Beware the Jubjub bird, and shun
The frumious Bandersnatch!"

He took his vorpal sword in hand:
Long time the manxome foe he sought—
So rested he by the Tumtum tree,
And stood awhile in thought.

And as in uffish thought he stood,
The Jabberwock, with eyes of flame,
Came whiffling through the tulgey wood,
And burbled as it came!

One, two! One, two! and through and through
The vorpal blade went snicker-snack!
He left it dead, and with its head
He went galumphing back.

"And hast thou slain the Jabberwock?
Come to my arms, my beamish boy!
O frabjous day! Callooh! Callay!"
He chortled in his joy.

'Twas brillig, and the slithy toves
Did gyre and gimble in the wabe;
All mimsy were

niedziela, 30 listopada 2014

Wprowadzenie do słowotwórstwa

Poniżej zamieszczam podcast "Co w mowie piszczy" pani dr Katarzyny Kłosińskej na temat słowotwórstwa. Myślę, że w przystępny sposób wprowadzi Was on w tematykę tworzenia leksyki w języku polskim.


środa, 26 listopada 2014

Reklama rodziców c.d

Oto kolejne pomysły i realizacje reklamy nowych rodziców z wiersza "Clarence"

 

 


Reklama stworzona
 przez Michała Wachaczyka
 z klasy I d.


Z kolei Ada Malęgowska zmieniła nieco pomysł
i stworzyła reklamę nowych, lepszych...
dzieci.